131113_dron

Tak, wiem „bezzałogowy system fotogrametryczny” kiepsko brzmi w połączeniu z tak kultową nazwą- dron. Na usprawiedliwienie – „dronami” latają dzieci w maju po komuniach 🙂 W budowlance zabawki się nie sprawdzają.

Dlaczego musi to być samolot? – bo lata przy prędkości wiatru do 65 km/h. W Polsce klasyfikujemy to jako wichurę. Przy obecnej szybkości wykonywania robót drogowych, a co za tym idzie pomiarów kontrolnych i inwentaryzacji nikt nie może sobie pozwolić na „nie da rady Panie Kierowniku, bo wieje”.

Do tego dokładność (chmura punktów z rozdzielczością 10 cm i dokładnością wysokościową 5 cm). Coś jakby prywatny geodeta przemierzył w 50 minut 1,5 km2 stawiając pikietę co 10 cm. Dla człowieka niewykonalne, ale robi to właśnie Trimble UX5 w ciągu jednego nalotu. A nalotów w ciągu dnia może być kilka.

Do tego prostota obsługi – zaznaczasz obszar nalotu, a UX5 samodzielnie go oblatuje i automatycznie ląduje we wskazanym miejscu. Kopiujesz dane, a dołączone oprogramowanie „czyści” nalot z niepotrzebnych elementów (np. maszyny) i dostajesz gotową chmurę punktów pod obliczenia objętości robót ziemnych (i to od razu na obszarze kilku km2). Tak, kompa musisz mieć nawet lepszego niż do gry Wiedźmin 🙂

Niektórzy powiedzą- Pewnie strasznie drogi. Nieprawda.Wychodzi podobnie jak trzy dobrej klasy pomiarowe odbiorniki ruchome GPS. Ale do nich potrzebujesz 3 ludzi i 3 tygodnie na pomiar, który samolotem wykona jeden człowiek w 3 dni. Pozostawiam pod rozwagę.

Na koniec, dlaczego tak podkreślamy „pierwszy w polskiej firmie budowlanej”. Bo tak jest. W zachodnich firmach budowlanych na „S” działających w Polsce latają już „drony”. Polskie firmy geodezyjne wykorzystują już samoloty do swoich usług. Antex II to pierwsza polska firma budowlana, używająca tak zaawansowanego rozwiązania.

Duma nas rozpiera. Dziękujemy!

 

A tak wygląda chmura punktów: